Bartosz od TK Handmade Knives - wzor(c)owy custom?

Jak pewnie wiecie z Przemkiem, wymieniamy się nożami. Każdy z nas ma jakąś (mniejszą bądź większą) kolekcję noży, szpeju więc naturalnym jest, że dajemy sobie do "zmacania" nasze noże. Dzięki temu też mamy możliwość zrobienia większej ilości testów i pokazania wam więcej fajnego szpeju. Na takiej zasadzie trafił do mnie Przemkowy "Bartosz" wykonany przez Tomka Kołodzieja. Przemek jakiś czas temu nakręcił jego wideorecenzję czas więc na moją- tradycyjną pisaną :)




Dane techniczne:
Stal Elmax 3.7mm 62HRC wymrażany
Długość całkowita 244 mm
Długość ostrza:120mm
Szerokość ostrza w najszerszym miejscu 32 mm
Grubość KT 0,4mm

Ogólne wrażenie

Biorąc nóz do ręki, pierwsze co rzuca się w oczy to precyzja wykonania. Na próżno szukać tu jakiś niedoróbek. Widać, że maker bardzo dużą uwagę przywiązuje do szczegółów, a sam nóż mimo braku dizajnerskich fajerwerków jest bezapelacyjnie dziełem sztuki rękodzielniczej. Sam nóż to full-tang o kształcie drop-point, wykonany z grubej na 3,7 mm stali Elmax, hartowanej na 62 HRC oraz wymrażanej. Satyna na głowni nie jest "fabryczna", położył ją Przemek żeby troszkę zamaskować rysy, zabieg oceniam jako udany :)

Rękojeść wykonana jest z czarnego G10 z pomarańczowymi przekładkami, również z G10, piny z włókna węglowego, zakończona jest skull-crasherem z otworem na lanyarda. W zestawie z nożem jest pochewka z czarnego kydexu, uzbrojona w teklok- ale do samej pochewki wrócimy póżniej. Nóż jak dla mnie jest dość duży, ogólnie preferuje fixedy o krótszym ostrzu (9-10 cm) jednak gabaryt "Bartosza" ma swoje plusy o których wspomnę później.

Pochewka z czarnego kydexu spasowana jest bardzo dobrze, nóż pewnie się zaklikuje i nie ma opcji żeby "wytrząchnąć" go z pochewki. Rampa na palec uformowana na pochewce ułatwia dobywanie, a mocowanie do paska za pomocą tekloka to sprawdzone i dobrze działające rozwiązanie. Jedyny mankament pochewki to dla mnie brak otworu/rynienki na jej końcu-ułatwiłoby to odprowadzanie wody z pochewki.

Praca

Na świetnie wykonane customy można patrzeć godzinami, i tak jest jest z "Bartoszem" jednak nawet najpiękniejsze narzędzie ostatecznie ma pracować. Agresja stali Elmax sprawia, że przy prostych obozowych pracach radzi sobie doskonalne, zresztą właściwości stali Elmax w połączeniu z bardzo dobrze wykonanym hartowaniem sprawiają, że przez cały okres testowania nóż nie stracił nic z pierwotnej ostrości. Mimo, że nie oszczędzałem "Bartosza", na koniec testu nadal golił i nie wymagał ostrzenia. Tutaj olbrzymie chapeu-bas dla makera!

Struganie idzie gładko, a batonowanie (mimo że nie lubię tego robić) też nie stanowi problemu- tutaj masa noża i długość głowni sprawiają, że czuć "zapas mocy". Nóż dobrze leży zarówno w mniejszej jak i większej dłoni i nie męczy podczas dłuższego używania, chociaż do mojego ideału wygody (Ruike Jager) troszkę mu brakuje. Mam zastrzeżenie do jelca- przy tej masie noża mógłby być ciut dłuższy i mocniej sfazowany bo krawędzie jelca trochę wrzynają się w dłoń jeśli nie używamy rękawiczek.

Część grzbietu główni jest ostra co pozwala na łatwe krzesanie iskier, reszta krawędzi jest ładnie fazowana. Jinping wygląda na płytki i mało agresywny jednak daje solidne podparcie dla kciuka. Sam gabaryt noża utrudnia jednak wykonywanie bardziej precyzyjnych prac.

Kolejnym środowiskiem testowym, była domowa kuchnia i tutaj nóż ujawnił duszę "kuchenniaka":) Porcjowanie mięsa, krojenie to czynności z którymi nożyk radził sobie świetnie. Potwierdza to także moja kobieta, której nóż bardzo podpasował. Również w kuchni spore ostrze ujawniło pewną wadę- nożyk nie nadaję się do obierania, jego główna funkcja to zdecydowanie krojenie. Ostatecznie przygotowanie boczku na jajecznicę w towarzystwie "Bartosza" było olbrzymią przyjemnością.

Werdykt

Najlepszym podsumowaniem tego noża jest fakt, że zachorowałem na nóż od Tomka i badam możliwość zakupu jednego z modeli :) Jakość wykonania i dopracowanie projektu to klasa sama w sobie, w parze ze świetnymi materiałami otrzymaliśmy w mojej ocenie wzorcowego customa. Są drobne wady ale w totalu to nic, tak naprawdę trochę czepialstwo. Wiem, że nóż miał już kilku właścicieli a tak naprawdę nie widać na nim żadnych większych śladów użytkowania. 
Jednym słowem? WARTO!

Strona nożoroba:

Recka Przemka na YT:

Pozdrawiam, Piotrek






Komentarze

Popularne posty