Herman Dragonfly - a miało być tak pięknie...

Tytuł dzisiejszej recenzji doskonale definiuje ten nóż. Dlaczego? już wyjaśniam...

Mityczny Herman, polski, (w teorii) customowy folder. Piękno, harmonia i mokry sen dużej części wnożowionej społeczności. Zanim dostałem go od Przemka do testów, byłem w tej grupie- ludzi chorujjących na folder od Hermana, dodatkowo fotki i filmiki Eryka z KnivesPassion też zrobiły odpowiednią marketingową robotę. Przychodzi ten dzień kiedy w końcu trafia on w moje ręce i...czar pryska.
Zacznijmy od początku.


https://1.bp.blogspot.com/-04bzWfGMX6o/WoH-z5COFuI/AAAAAAAAAq4/G99WzcuXjYwO1V4t73wEroMBpUpbcPmYACLcBGAs/s320/DSC00721.JPG

Dane techniczne:
Długość głowni: 9,7 cm
Rękojeść: 12,7 cm
Całość: 22,4
Stal: M390
Grubość głowni: 4,4 mm
Ogólne wrażenie
Nóż to folder w którym głownia wykonana została ze stali M390 o profilu drop-point z delikatną fałszywką. Na głowni zastosowano szlif pełny płaski a grubość ostrza nad KT to trochę ponad 0,4 mm. Rękojeść tak samo jak backspacer, liner lock oraz klips wykonano z tytanu na który położono fioletową oraz niebieską anodyzację. Nóż otwierany jest flipperem który po zablokowaniu ostrza blokadą liner-lock staje się jelcem. Herman chodzi na ręcznie wykonywanych ceramicznych łożyskach, przez co naprawdę strzela jak wściekły.

https://2.bp.blogspot.com/-SAAk4AZUq8c/WoH-0tdG2nI/AAAAAAAAArg/sSgUVawsZwQk05nmNyxRHgJhAcjs6-XbACEwYBhgL/s320/DSC00727.JPG

W moim subiektywnym odczuciu Dragonfly jest pięknym nożem, dizajn na wysokim poziomie i folder cieszy oko...niestety tylko do momentu kiedy nie zaczniemy mu się dłużej przyglądać. Dokładna analiza ujawnia pewne niedoróbki, których w mojej ocenie nie powinno być w nożu za takie pieniądze (1800 pln).

Po pierwsze- wyprowadzenie szlifu, nie ma się co okłamywać jest krzywo. Tak wiem zaraz jakiś obrońca prawilności powie, że: "Człowieku w ZTce za 1500 zł też znajdziesz krzywo wyprowadzony szlif" - odpowiadam mam ZTkę za 600 zł i szlif wyprowadzony jest idealnie.
https://3.bp.blogspot.com/-dCOwVLKiItw/WoH-lUOjvMI/AAAAAAAAArc/BcJEr7ckTPcvQtVpgCL49HB93qPSDYcZwCEwYBhgL/s320/IMG_3852.jpg


Po drugie- jakość anodyzacji. Wiem, że Przemek (właściciel tego egzemplarza) nosił go mało. Mi nożyk towarzyszył dwa tygodnie i już jednego z pierwszych dni testu, wsadzając klucze do kieszeni starłem trochę anodyzację na backspacerze...srsly? Teraz bałbym się podrapać paznokciem żeby dalej nie zeszło...
https://1.bp.blogspot.com/-TAlQXBTBlYI/WoH-i3adp0I/AAAAAAAAAro/CdoaxklRvE4urezQI-0kQEIFSGjU6cTAACEwYBhgL/s400/IMG_3849.jpg

Po trzecie- backspacer nie jest idealnie w osi grzbietu, widać nierówność.

No i stal, mimo że z założenia M390 jest stalą nierdzewną, to proces jej obróbki doprowadził do tego że powierzchniowo ujawniają się rdzawe plamki na głowni. Mimo wielu opinii uważam że, zastosowanie stali M390 hartowanej na tak zwanej wtórnej nie jest szczęśliwym pomysłem w nożu do codziennego użytkowania zwłaszcza do żywności gdzie stal o znacznie zredukowanej przez proces obróbki cieplnej ilości chromu, będzie podatna na oddziaływanie kwasów i soli.
https://3.bp.blogspot.com/-uuod2xt_PmQ/WoH-wJIN5uI/AAAAAAAAArg/kr9VCi5i_mUOJ-2W57IsEIye1g_1qTzGwCEwYBhgL/s320/IMG_3854.jpg


Pivot oraz śrubki trzymające backspacer wystają ponad rękojeść, zaznaczam jednak że nie musi to być wada- może taki zamysł twórcy. Mi się to nie podoba, w przeciwieństwie do Przemka. Bartek opowiedział nam że ów efekt zaokrąglonych śrubek jest uzyskiwany przez wciśnięcie w otwory na śrubki małych kuleczek, co abstrahując od efektu końcowego i jego postrzegania co jest kwestią indywidualną a świadczy o pomysłowości Makera.
https://1.bp.blogspot.com/-HrOhI6xfVew/WoH-4BrJdmI/AAAAAAAAArk/esv9rO2YKwQiXfwJd64NPFQHJnWKJJr_gCEwYBhgL/s320/IMG_3859.jpg

Możecie powiedzieć, że czepialstwo. Ja uważam, że przy nożu za 1800 pln mam prawo oczekiwać aby produkt zaspokoił moje oczekiwania- zarówno estetyczne, jak i funkcjonalne.
W poprzedniej recenzji napisałem jednak, że nóż nie jest do oglądania a do pracy, więc czas go poużywać.
Praca
W internecie pojawiały się opinie, że nóż ma niewykończone krawędzie na rękojeści. Rzeczywiście tak jest, ale zakładam, że jest to zabieg celowy. Poza tym nie przeszkadza to w użytkowaniu noża, zwłaszcza, że należy sobie uzmysłowić że jest to folder do mało wymagających, krótkich prac a nie jakiś uberturbo leśny wojownik. Sama rękojeść jest spora i mam wrażenie, że lepiej pasowałaby do większej dłoni. Ja chwyt oceniam jako poprawny.
https://4.bp.blogspot.com/-hlN839FUoLY/WoH-e87l5GI/AAAAAAAAArc/6gic4vzbuMgwOq0JuRiUQ37RCGrKaxm7ACEwYBhgL/s400/IMG_3848.jpg


Noża nie testowałem w warunkach "pseudoleśnych"- szczerze bałbym się, pomimo że Bartek zapewnił Przemka, że na pewno da rade a w razie jakiegoś fakapu Herman go naprawi, nie daje mi poczucia mocy i pewności. Jest to moje (chociaż kilka osób wyraziło podobną opinię) odczucie, ale bałbym się ciorać go w lesie (wiem używanie foldera w lesie to głupi pomysł) albo przy cięższych codziennych pracach, np. bałbym się nim podważyć coś cięższego. Czubek głowni jest cholernie ostry, bardzo pocieniony fałszywką przez co, w połączeniu z ceną noża jest strach o uszkodzenie. Co ciekawe w moim ZT 0566 nie mam takiego odczucia, feeling narzędzia i wrażenie jego solidności jest nieporównywalne.


Herman nie jest jednak złym nożem. Kroi naprawdę fajnie i przy otwieraniu paczek, krojeniu np. pizzy czy szykowaniu jedzenia radzi sobie bez zarzutu. Głownia jest dość długa i szeroka przez co szykowanie np. kanapki idzie sprawnie i bez kombinowania.
https://1.bp.blogspot.com/-eVN7qNP9RBA/WoIBBRdUHoI/AAAAAAAAAr4/kGf-ariVl_ITb8HOOsEc0u0P4FbuKZDegCLcBGAs/s320/IMG_3809.jpg
Blokada zapada pewnie i nie ma możliwości, żeby ostrze się złożyło. Po zablokowaniu nie ma żadnego Blade-play'a.
https://1.bp.blogspot.com/-WftUDzKttk0/WoH-0KFsDQI/AAAAAAAAArg/Xo6JvzMZcw0IH38rGH_zvpx45moHHwzEQCPcBGAYYCw/s320/IMG_3855.jpg


Jinping jest tylko proforma, ma funkcje zdecydowanie ozdobną a nie funkcjonalną, należy tu również przyznać że jest to jeden ze szczegółów, który świadczy o artystycznym podejściu do pracy i dodaje smaku.
https://4.bp.blogspot.com/-JVwjpSyXRGQ/WoICMbaoY0I/AAAAAAAAAsI/27J_XhQ1M2YbV0xWJREDEy7AM2t1LHZIACLcBGAs/s320/IMG_3857.jpg


Klips jest wyprofilowany dobrze, nie miałem problemu z wkładaniem i wyciąganiem noża z jeansów.Dużym minusem jest jednak umiejscowienie klipsa- nożyk znacznie wystaje z kieszeni co nie jest zbyt wygodne. Przy wkładaniu czegoś do kieszeni przedmioty i ręka często natrafiają na wystającego Dragonfly’a, gdyby nie wystawał tak znacząco z kieszeni pewnie nie porysowałbym backspacera kluczami. Zdaję sobie sprawę że takie położenie klipsa wymusił po części design noża i jak zdradził nam maker- jego osobiste preferencje, jednak dla foldera do EDC to stosunkowo nieużyteczne rozwiązanie.
https://2.bp.blogspot.com/-h79iVaSi-zI/WoH-6ZKkpCI/AAAAAAAAArs/UEevcuB3AIM1FjOVKpRbmgoawrynY2muwCEwYBhgL/s400/IMG_3860.jpg


Na plus zasługuje kultura otwierania i zamykania noża, klikanie nim jest uzależniające- tutaj Herman jest trochę jak fidget spinner :)
https://4.bp.blogspot.com/-28QvRk0gC4w/WoIBA8TBXSI/AAAAAAAAAr0/PaSUQVh-B94YqEe7FduS_uwz_Z5QhDf1ACEwYBhgL/s320/IMG_3800.jpg


Nóż w "cywilnym" użytkowaniu nie stracił na ostrości przez okres trwania testu, dobrej jakości stal nie boi się kartek, kartonów i bułek :)
Werdykt
Przegrane marzenia, zawód, napompowany marketing a może ofiara swojego sukcesu? Myślę że każde z tych określeń pasuje, jednak Herman Dragonfly to nie jest zły nóż. Nie mogę powiedzieć, że to gówno bo to nadal nieliczny folder-custom (po prawdzie to semi-custom) od polskiego makera.

Widać pomysł i masę inżynierskiej pracy włożonej w projekt, widać też niezaprzeczalne piękno. Coś jednak zawiodło w procesie produkcji, pytanie czy to przez ilość zamówień? W końcu wiele osób narzeka na kontakt z Bartkiem. Może powód jest inny, ważne że koniec końców zamiast oczekiwanego efektu WOW, dostajemy poprawny nóż z drogich materiałów ale z wieloma niedopracowanymi drobiazgami. Za duże pieniądze oczekiwałbym czegoś więcej, a z zakupu skutecznie się wyleczyłem. Zdaje sobie jednak sprawę, że dla wielu folder od Hermana będzie ozdobą kolekcji.

Krótko na koniec- zdecydowany brak nożowego orgazmu (mimo wygórowanych oczekiwań).

PS. Bartek skontaktował się z nami po naszej recenzji na YT i rozmawiał z Przemkiem 1,5h wiem że rozmawiali o problemach o nagonce na Hermana i o tym że Bartek sam przyznaje o problemach z nim związanymi. Do tego z rozmowy wynikło że Bartek sam przyznaje się do wielu uchybień i wciąż pracuje nad warsztatem. Suma summarum umówiliśmy się że wpadniemy do niego do warsztatu zadamy mu kilka trudnych pytań i zapoznamy się z jego obecną pracą. Mamy też nadzieję, że uda się nagrać filmik z tej wizyty.

Pamiętajcie, recenzja to nie banicja, to odczucia innych klientów, które możecie zweryfikować sami, czy maker pracuje w celu eliminacji wad czy stoi w miejscu. Liczymy że Bartek stwierdzenie „kto nie idzie do przodu ten się cofa” zna i jak się niedługo spotkamy to jego robota będzie na nas oddziaływać znacznie pozytywniej.

Pozdrawiam, Piotrek
Strona makera:
Nasza recenzja na YouTube (ostrzegam 50 minut):


Komentarze

  1. Gduby robił je sam od A do Z, ale widać i wiadomo, że nie robi. Stąd też te uchybienia. Noże świetne,jednak nie za te pieniądze, gdyż jakość nie idzie z ceną. Niestety.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty