Ka-Bar TDI Law Enforcement - przydatny zabijaka?

Przemek jakiś czas temu stwierdził, że lubię noże o wydziwionych kształtach i coś w tym jest. Nawet uznaliśmy, że dobrze iż nasze gusta są różne bo dzięki temu możemy dać wam szersze spektrum opinii. Na kanwie moich nożowych udziwnień trafił do mnie nożyk, którym interesowałem się już jakiś czas i bardzo chciałem sprawdzić czy mimo swojego bojowego charakteru sprawdzi się jako nóż do EDC dla szarego Kowalskiego...

Panie i Panowie przedstawiam wam Ka-Bar TDI Law Enforcement Knife



Dane techniczne:


- Długość całkowita: 14,3 cm
- Długość rękojeści: 8,4 cm
- Rękojeść: Zytel
- Waga: 91 g
- Pochwa z tworzywa

Ostrze:

- Długość ostrza: 5,9 cm
- Grubość ostrza: 3 mm
- Profil głowni: Drop point
- Stal: AUS 8A
- Twardość stali: 57-59 HRC
- Kąt ostrzenia: 15°
- Szlif: Wklęsły
- Rodzaj: Częściowo ząbkowane

Pierwsze wrażenie

Zanim opiszę swoje wrażenia odnośnie mojego egzemplarza przybliżę wam trochę historii tego modelu, bo jest ona (tak jak sam nożyk) dość ciekawa...

TDI został zaprojektowany przez byłego oficera SWAT John'a Benner'a który odszedł, że służby po ponad 30stu latach i założył firmę szkoleniowo-doradczą TDI (Tactical Defence Institute), na kanwie swoich doświadczeń oraz rozmów z wieloma innymi funkcjonariuszami stworzył nóż "ostatniej szansy" do użycia w walce na bliskim dystansie i w ostateczności. Jako, że głównym adresatem noża TDI są przedstawiciele służb przyzwyczajeni do szybkiego dobywania pistoletu- John zastosował w nożu dość nietypowy chwyt pistoletowy. Robiąć do recenzji research w internecie znalazłem wiele filmików i artykułów potwierdzających skuteczność tego rozwiązania, takiego noża używa też Policjant/Autor jednego z moich ulubionych blogów szeryfusa.com (Polecam!). Ja jednak nie jestem przedstawicielem żadnej, że służb mundurowych i nie zakładam używania noża do walki (nawet nie umiem), nóż spodobał mi się wizualnie i chciałem sprawdzić jego przydatność jako ED(e)C'a.

Po wyjęciu z pudełka nóż sprawia pozytywne pierwsze wrażenie. Ka-Bar to solidna marka i nie ma mowy tu o rozczarowaniu. Do jakości wykonania i spasowania elementów nie mogę się przyczepić, jednak mój egzemplarz przyszedł z delikatną szczerbą kilka milimetrów od czubka. Fabrycznie ostrzenie pod kątem 15 stopni jest wykonane precyzyjnie i nóż tnie jak skalpel.

Użytkowanie

Zakładam, że ta część recenzji ciekawi was najbardziej :) Noża używam już 3 tygodnie i noszę go ze sobą na codzień. Jest to pierwszy fixed-blade który mogę nosić pod koszulą, t-shirtem i specjalnie się nie wyróżnia i tutaj ma u mnie olbrzymi plus. Ja nosiłem nożyk zatknięty za pas i spodnie, tak że pochewka była ukryta od wewnętrznej strony spodni (przy ciele), dzięki temu ponad linię pasa wystawała tylko rękojeść Ka-Bar'a. Taki sposób noszenia był wygodny i nie odczuwałem dyskomfortu związanego z przenoszeniem noża. Jedyne na co w tym wypadku musiałem zwrócić uwagę to fakt że przy takim umiejscowieniu pochwy, jest ona bardzo blisko ciała i przy chowaniu noża trzeba uważać, żeby się nie zranić.

Pochwa posiada klips z dodatkowym zagięciem skierowanym ku górze, co dodatkowo zabezpiecza pochwę przez wysunięciem. Wykonana jest bardzo solidnie, a nóż siedzi w niej pewnie. Nie ma możliwości żeby samodzielnie wypadł z pochwy. Na dnie pochweki zrobiono mały otwór do odprowadzenia wody. Mamy możliwość przełożenia klipsa na drugą stronę pochwy, niestety nie ma możliwości osadzenia pochewki z nożem w ułożeniu poziomym.



Nacięcia na rękojeści i pochwie noża ułatwiają jego dobywanie, jednak dość ciasne spasowanie pochwy sprawia, że musimy w tą czynność włożyć pewną siłę. Nie stwierdziłem żadnych symptomów luzowania lub wyrabiania się pochwy.

Oprócz przenoszenia Ka-Bar'a na pasku, bardzo fajnie sprawdza mi się też przenoszenie noża zawieszonego na wewnętrznej stronie mojej mini nerki od Baribala
W takim wariancie po zawieszeniu na paskach molle, noszenie noża jest bardzo komfortowe, dobywanie łatwe- no i co dla mnie najważniejsze jest on praktycznie niewidoczny gdyż prawie cały chowa się za nerką.


Na naszej grupie oraz na fanpage gdy pokazałem Ka-Bar'a przeważała opinia, że będzie on bezużyteczny w codziennym użytkowaniu. Podejrzewam, że takie głosy były wynikiem dość nietypowego kształtu noża. Muszę w tym momencie obronić Ka-Bar'a- nie jest on ED(e)C'owym ideałem ale w codziennych czynnościach (Zaznaczam w miejsko-biurowym) środowisku daje sobie radę.

Przede wszystkim jest to jeden z lepszych noży do cięcia kartonu, otwierania paczek z jakim kiedykolwiek miałem do czynienia. Doskonale daje sobie radę z dłuższymi cięciami "od góry". Dodatkowo sprawdza się świetnie przy otwieraniu wszelkich opakowań.

Krojenie bułek, kiełbasy czy przygotowanie kanapki też nie stanowi dla TDI problemu, owszem np. smarowanie nim jest dość niewygodne ale samo krojenie idzie sprawnie- zauważyłem też, że jest to kwestia dojścia do pewnej wprawy przy operowaniu nożykiem. Po dłuższym czasie używania Ka-Bar'a zaczyna być prawie "przedłużeniem ręki" (myślę, że ta cecha jest kluczowa w walce/samoobronie z wykorzystaniem noża).

Czynności z którymi Ka-Bar TDI nie poradzi sobie zupełnie? - Wszelka leśna aktywność. Naprawdę uważam, że zabieranie go do lasu to nieporozumienie i tam na niewiele nam się przyda. Owszem da się od biedy naostrzyć patyk, ale to droga przez mękę.

Skoro jesteśmy przy ostrzeniu. Nóż ma jednostronny szlif wklęsły, KT naostrzona jest na 15 stopni, stal z jakiej wykonana jest głownia to AUS8A, grubość ostrza wynosi 3 mm. Powyższe parametry sprawiają, że po solidnym naostrzeniu nóż tnie jak wściekły, jednak swoją agresję cięcia zachowuje krótko. Przy codziennym użytkowaniu prostą część ostrza ostrzyłem raz w tygodniu, ostrze serrated rzadziej- jednak to chyba z lenistwa :) A propos ząbkowania! Specjalnie wybrałem taki rodzaj ostrza z częściowym ząbkowaniem bo w pracy zdarza mi się ciąć liny, materiał i tutaj ząbkowane ostrza mają przewagę. W tych czynnościach TDI był dobrym pomocnikiem.


Czubek jest bardzo ale to bardzo ostry (myślę, że cecha również niezbędna dla noża do walki) jest też  kruchy a KT podatna na wyszczerbienia.
Tak jak wspomniałem ergonomia trzymania jest bardzo wysoka zarówno w chwycie klasycznym jak i odwrotnym.

Werdykt

Dawno nie spotkałem się z tak trudnym do zdefiniowania nożem. Z wpisów i artykułów w sieci jednoznaczenie wynika, że jest bardzo ceniony przez funkcjonariuszy służb mundurowych. Dla użytkownika cywilnego, który raczej nie użyje noża w walce (niechciałbym być do tego zmuszony i pewnie nawet bym nie umiał) Ka-Bar to raczej nożowa fanaberia, jednak nie pozbawiona cech użytkowych. Myślę że to nóż dla osób lubiących nietuzinkowe rozwiązania, trochę gadżeciarzy :) Jednak fajne rozwiązana pochewka z możliwością dyskretnego przenoszenia noża, wraz super właściwościami tnącymi sprawiają, że po Ka-Bar'a TDI będę chętnie sięgał kompletując swoje EDC.
No i ta nazwa-TDI, mantra i słowo klucz dla właścicieli Passerati- myślę że gdyby nożyk nazywał się 1.9 TDI byłby prawie tak popularny jak Mora :)

Jednym zdaniem? Prawdziwy biurowy killer ;)

Pozdrawiam Piotrek

PS. Nóż zakupiłem na CQB.pl

Komentarze

  1. Zaciekawiła mnie Twoja mini nerka, jest to produkt zrobiony na zamówienie ? nie widziałem takiej na stronie producenta, a poszukuję czegoś takiego, tzn. praktycznego i małego-dyskretnego? możesz coś polecić lub podać gdzie kupiłeś tą nerkę?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Produkt firmy Baribal, dokładniej to ładownica na pas EDC Bekelet. Sprawdź też nerkę Wisport Toke, ją też używam i jest spoko. pozdrawiam, Piotrek

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty