Ganzo Firebird F750CF -do kieszeni czy do d..?

Jakiś czas temu otrzymaliśmy od sklepu GearBest do przetestowania kilka noży. Część z nich ma już swoją recenzję na naszym kanale na YouTube, teraz przyszła pora na pisaną recenzję noża który towarzyszył mi ostatnie 7 miesięcy - Ganzo Firebird F7501 w wersji carbon. Zapraszam was do zapoznania się z moją opinią.




Dane techniczne:

Rodzaj noża: Folder
Rodzaj blokady: według chińczyka G-lock (podróbka Axis Lock)
Rodzaj głowni: Drop Point
Stal: 440С
Materiał głowni: Włókno węglowe (carbon)
Długość całkowita: 210 mm
Długość po złożeniu: 121 mm
Długość ostrza: 88 mm
Grubość ostrza: 3.3 mm
Waga: 130 g


 Pierwsze wrażenie/ opis 

Nożyk przychodzi do nas zapakowany w niewyróżniające się pudełko, zresztą firma Ganzo słynie z noży budżetowych więc nie spodziewajmy się tutaj fajerwerków. Sam nożyk po wyjęciu z pudełka wzbudził u mnie mieszane uczucia. Na pierwszy rzut oka wykonanie wygląda dobrze, jednak sam nożyk w ręce sprawia wrażenie trącającego tandetą. Takie odczucie bierze się chyba z faktu, że nie jestem fanem carbonu na okładzinach i w tym nożu sprawia wrażenie totalnie plastikowego. Jednak omówmy nożyk po kolei.


Ganzo Firebird F7501 to folder, o kształcie głowni drop point z wysokim szlifem płaskim, na grzebiecie umieszczono "fałszywkę"a także podcięcie pod kciuk, które przechodzi w jimping. Głownię blokuje blokada nazwana przez producenta G-lock, jednak jest to po prostu chińska odmiana blokady Axis Lock znanej z noży Benchmade. W nożu wykorzystano stal nierdzewną 440C, jej właściwości przedstawię w dalszej części wpisu.
Patrząc na F7501, a zwłaszcza na jego rękojeść widać bardzo silną inspirację (żeby nie powiedzieć chamską żzynkę) z kultowego noża ProTech TR-5 zaprojektowanego przez Matthew Lerch'a. Takie "inspirowanie" się innymi projektami przez firmę Ganzo już mnie dziwi, wszak skopiowali oni chyba każdy popularny model noża jednak czy takie kopie mogą równać się oryginałom? Z moich doświadczeń wynika, że nie.


Użytkowanie


Ganzo F7501CF towarzyszył mi praktycznie codziennie przez ok. 4 miesące i "od okazji do okazji" przez następne 3 miesiące. W dłoni leży poprawnie, przy dłuższym użytkowaniu czuć jednak wrzynający się w rękę klips (przy naprawdę długiej pracy bez rękawiczek, udało mi się dorobić odcisku na dłoni). Wyszlifowany na gładko "carbon" znajdujący się na rękojeści, sprawia trochę wrażenie plastikowej tandety. Poza tym mam wątpliwości czy materiał, znajdujący się na okładzinach rzeczywiście jest włóknem węglowym -według mnie to zwykła mata z włókna szklanego stylizowana na carbon. Nóż nie jest wcale lekki i czuć go w dłoni. Z moich doświadczeń (zawodowych) ze stosowania carbonu nóż powienien być lżejszy. Sam kształt rękojeści jest ergonomiczny i zastosowanie innego klipsa pewnie poprawiłoby feeling użytkowania nożyka.


Rękojeść jest również stosunkowo długa, gdy nóż trzymam w dłoni (mam średniej wielkości łapska rozmiar 9) zostaje jeszcze sporo miejsca, zakładam więc że osoby o większych dłoniach również nie mogłyby specjalnie narzekać. Na krawędziach okładzin mamy zrobione fazki, które sprawiają że nie wrzynają się one w dłoń. Nie wyczułem żadnych zadr, albo uszczerbień które mogłyby zranić użytkownik -taki sposób wykończenia jest przypisuje na + dla producenta. Klips pozwala nam na noszenie noża tylko w pozycji tip-up (po złożeniu czubkiem ostrza do góry), jest możliwość montażu klipsa na obu stronach rękojeści. Nóż po włożeniu do kieszeni spodni wystaje na ok 1,5 cm więc nie jest to deep carry.


Sam klips jest dość toporny, a jego zakończenie które ma ułatwiać włożenie noża do spodni, odstaje w taki sposób, że można o niego boleśnie zahaczyć.


Głownię noża wykonano ze stali 440C jest to stal nierdzewna z grupy stali 440, i od 440A (440) oraz 440B wyróżnia się najwyższą zawartością węgla. Ma dobrą agresję cięcia jednak przy intensywnym użytkowaniu dość szybko się tępi. Przy codziennym użytkowaniu wymagała podostrzenia średnio raz w tygodniu. Podczas intensywnych prac w drewnie i w kuchni podczas wakacyjnego urlopu, nóż wymagał ostrzenia już po 3-4 dniach. Samo ostrzenie na Turnbox'ie od firmy Lansky przebiegało sprawnie i przywrócenie noża do stanu golenia wymagało ledwie kilku minut pracy.


Wykończenie głowni jest...słabe. Wyjście linii szlifu przy sztychu głowni nie jest symetryczne(ok. 3-4mm różnicy-widać to dobrze po fałszywce), ta sama asymetryczność występuje również na grzbiecie w miejscu gdzie fałszywka przechodzi w podcięcie pod kciuk. Krawędź tnąca po obu stronach ma różną wysokość, a przy riccasso widać, że jest zrobiona nierówno. Podsumowując wykończenie głowni stoi na naprawdę niskim poziomie, widziałem wiele chińskich (i tańszych) noży w których ten element był dużo lepiej dopracowany. Z kronikarskiego obowiązku dodam, że głownia pokryta jest jakimś rodzajem farby i sama powłoka przez okres kiedy użytkowałem nóż nie zaliczyła większych ubytków. Dodatkowo udało mi się ostrze trochę wygiąć gdy podważałem nim wieczko od farby.


Mechanika. Nóż po wyjęciu z pudełka otwierał się ciężko i trudność sprawiało rozłożenie go jednym ruchem ręki. Po przesmarowaniu okładzin i "rozruszaniu" konstrukcji nóż zaczął chodzić lepiej, jednak nadal nie "strzela" w sposób zadowalający. Dodatkowo po około miesiącu używania nóż złapał wyraźny blade-play (po rozłożeniu noża, głownia chodzi na boki). Kolejny zarzut do mechaniki noża jest działanie blokady axis lock. Gdy otworzymy nóż z silnym wymachem ręką, blokada axis lock zapada tak mocno, że złożenie noża staje się problematyczne. Jest to cecha bardzo niepożądana i mnie osobiście bardzo denerwująca. W moim Benchmade Mini Freeek (również axis lock) niezależnie jak dużą siłę włożę w rozłożenie noża, nie ma poźniej problemu ze zwolnieniem blokady- w F7501 ten problem jest poważny.


Werdykt


Mimo faktu, że nożyk wizualnie nie trafia w mój gust, starałem się podejść do testu rzetelnie i bez uprzedzeń. Kilka elementów jest zdecydowanie na plus: właściwości stali, kształt i wykonanie rękojeści. Jednak te plusiki są zdecydowanie zdominowane przez niedoróbki związane z wykończeniem głowni (krzywizny), słaba mechanika, nieergonomiczny klips. W mojej ocenie taka jakość nie jest warta zapłacenia za nóż ok. 90 pln (ceny w zależności od promocji na GearBest wachają się od 77 do 90 pln). Trochę szkoda, że producent nie wykorzystał potencjału drzemiącego w tej kopii bardzo dobrego noża. Ergonomiczny kształt rękojeści, przy zastosowaniu chociażby teksturowanego G10 oraz zastosowaniu klasycznego liner locka zamiast axis locka i poprawieniu wykończenia głowni dałoby w mojej ocenie fajny folder, a tak wyszła słaba chińska podróba (do tego dość droga-nieadekwatnie do jakości).
Jest wiele opinii, że noże od chińczyków mają duże wahania jakości- od egzemplarzy super do słabych (jak ten testowany przeze mnie), nie podoba mi się taka loteryjność i chyba jednak wolę dopłacić do markowych sprawdzonych konstrukcji.

Jednym zdaniem? Słaba podróba, do zapomnienia.

Piotrek

Link do noża na stronie GearBest
https://www.gearbest.com/pocket-knives-and-folding-knives/pp_665410.html







Komentarze

Popularne posty